Eksperyment ze stolarzem

Czytanie opisów ludzkiej głupoty jest oczywiście wielką przyjemnością.
D. M. Buss, psycholog ewolucyjny

No to jedziemy... (fragmenty z książki Krzysztofa Szymborskiego Poprawka z natury)

Pewien pięćdziesięcioletni Cypryjczyk, pragnąc ogrzać się podczas chłodnej nocy, zasnął przytulony do włączonej kuchenki naftowej. Kiedy kuchenka przewróciła się, oblewając palącą się naftą jego ubranie, pod wpływem bólu wybiegł z domu i wskoczył do pobliskiego stawu, w którym utonął.

Studentka psychologii wynajęła tanio pokój w swoim domu młodemu stolarzowi, który w zamian za lokum zgodził się być obiektem jej badań. Młoda eksperymentatorka co pewien czas niespodziewanie kłuła go szpilką i rejestrowała reakcję. Eksperyment zakończył się, gdy nieszczęsny stolarz rąbnął ją siekierą, powodując trwałe upośledzenie funkcji mózgowych.

Pewna kobieta, wróciwszy z pracy do domu, zastała w kuchni męża, który zachowywał się, jakby miał atak konwulsji. Kiedy dostrzegła jakiś wystający z jego ucha drut - który, jak sądziła, prowadził do kontaktu elektrycznego - doszła do wniosku, że mąż został porażony prądem. Usiłując go ratować, chwyciła leżący pod ręką drąg i uderzyła mężczyznę w plecy, łamiąc mu ramię w dwóch miejscach. Interwencja okazała się niepotrzebna, ponieważ pechowy małżonek po prostu słuchał walkmana.

W 1992 roku mieszkaniec Los Angeles Frank Perkins podjął próbę pobicia światowego rekordu w siedzeniu na słupie. Nim wreszcie powrócił na ziemię - a do przekroczenia rekordowego terminu, wynoszącego 400 dni, brakował o mu zaledwie ośmiu godzin - jego sponsor ogłosił bankructwo, narzeczona porzuciła go dla innego, a w jego domu wyłączony został prąd i telefon.

Dwóch niemieckich bojowników o prawa zwierząt postanowiło zaprotestować przeciwko okrucieństwu polegającemu na wysyłaniu świń do rzeźni w Bonn i urządziło strajk głodowy pod ogradzającym rzeźnię ogrodzeniem. Miejsce protestu okazało się niefortunnie wybrane, ponieważ świnie, w liczbie dwóch tysięcy, w ataku paniki przerwały ogrodzenie i stratowały na śmierć swych obrońców.

Iracki terrorysta Khay Rahnajet przykleił znaczki na zbyt małą sumę do listu zawierającego bombę. List został zwrócony nadawcy (który, jak rozumiem, umieścił na nim swój prawdziwy adres) i wybuchł, gdy ten próbował go otworzyć.

Brak komentarzy:


KOMENTARZE ARCHIWALNE »»

(wybierz plik o nazwie takiej, jak tytuł notki)



Prześlij komentarz