Łże jak pies przy śniadaniu

Po którymś moim niedzielnym felietonie pewien znajomy, spotkawszy mnie, zapytał: „Czy bardzo panu nawymyślano? — Nie bardzo, odrzekłem; ot, wszystkiego jedno pismo zaczepiło mnie i to dosyć miękko. — Cóż panu napisali? — Że powinno się mnie postawić pod pręgierzem... — To pan nazywa miękko? No, to pan jest wymagający”...

Blues dla niedźwiedzia

Dawnośmy nie grali. Dziś inspiracją będzie fragment książki Patricii Churchland Moralność mózgu. Przełożyli: Mateusz Hohol i Natalia Marek.

(...) Znalezienie dobrych rozwiązań dla problemów społecznych często wymaga mądrości, dobrej woli, negocjacji, wiedzy historycznej i inteligencji. Podobnie twierdził Hume. Naturalizmowi, stroniąc od głupich wniosków, udaje się jednak znaleźć korzenie moralności w tym, jacy jesteśmy, na czym nam zależy i - co jest dla nas istotne - w naszej naturze. Ani to, co nadprzyrodzone (bogowie pozaziemscy), jak również lekko oderwane i nierealistyczne pojęcie rozumu nie wyjaśniają genezy naszej moralności.

Słoneczniki

(...) większość roślin ma liczbę płatków wziętą z szeregu 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89. Pogląd konwencjonalnych biologów jest taki, że geny kwiatów określają całą tę informację i że to wszystko. Jednak, chociaż organizmy żywe mają skomplikowane sekwencje DNA, które określają, z jakich białek są one zbudowane i tak dalej, nie wynika z tego, że geny determinują wszystko. A nawet jeżeli determinują, to czynią to tylko pośrednio.

Gniewni saksofoniści

Dawnośmy nie grali. Najpierw Gregory Hickok i fragment książki Mit neuronów lustrzanych (tłumaczyli Krzysztof Cipora i Aleksandra Machniak).
Potok publikacji, które ukazały się w naukowych czasopismach w ciągu następnej dekady, wskazywałby, że neurony lustrzane mają swój udział w zjawiskach takich jak:
• Czytanie z ruchu warg;
• Jąkanie;
• Schizofrenia;
• Rozumienie słów związanych z działaniem;
• Imitacja;
• Fantomowe kończyny;
• Neurorehabilitacja;
• Hipnoza;
• Błędne przypisanie gniewu w muzyce awangardowych saksofonistów jazzowych; 
I jeszcze orientacja seksualna, poglądy polityczne, zaraźliwe ziewanie, intensywność erekcji... to może kiedy indziej.

Czereśnie

Genialne czereśnie mamy w tym roku. Idą już ku końcowi, ale co zostało, to najlepsze, najdojrzalsze, najsłodsze - tą słodkością głęboką, pozbawioną zupełnie kwasu, za to przyprawioną odrobiną goryczy, niczym wyborny miód. Zdarzają się takie nieczęsto, bo żeby je do takiego stanu doprowadzić, pogoda musi się specjalnie ułożyć - i to przez czas długi, zaczynając od samego kwitnienia. Ciepło, ale nie za ciepło, trochę deszczu, ale nie za dużo, wszystko w swoim czasie i w odpowiedniej ilości. Dzięki temu czereśnie nie tylko będą dorodne, ale też nie będą robaczywe. Bo robaczywe psują się szybko, gniją i spadają, więc nie posmakujemy ich, nawet jeśli kto niezbyt wybredny i nie wegetarianin.

Reprodukcja

- O, to reprodukcja Maneta. Wiesz, gdzie jest oryginał?

- W internecie.

Nieszczęśni bogowie

Niech będzie mi wolno przypomnieć czytelnikowi bolesną sytuację, w jakiej znaleźli się bogowie dawnego świata w chwili ostatecznego tryumfu chrześcijaństwa, to jest w trzecim wieku, sytuację, która bardzo przypominała tragiczne położenie, w jakim nieraz bywali już wcześniej. Znaleźli się w kłopocie, podobnym do nieszczęścia, jakie spotkało w ich w dawnych czasach, w owej rewolucyjnej epoce, gdy to Tytani wyswobodzili się spod władzy Orkosa i stawiając Pelion na Ossę, wdarli się na Olimp.

Lato

Dawnośmy nie grali. I zaraz zagramy, pierwej jednak zajrzymy w maliny.

Jesień

żółte plamy przed oczami
liście jak cegły

w olśnieniu