Kochajcie się nawzajem

- Mędrzec jest z konieczności sceptykiem - odparł doktor. - "Cóż ja wiem? Gnohti seauton", powiadał Sokrates. To bardzo słuszne, nadmiar we wszystkim jest wadą. Ale głupieję z podziwu, kiedy pomyślę, że to wystarczyło, aby przechować imię Sokratesa do naszych czasów. Cóż takiego jest w tej filozofii? Ostatecznie niewiele. Kiedy się pomyśli, że Charcot i inni dokonali prac tysiąc razy wybitniejszych i które przynajmniej opierają się na czymś - zanik reakcji źrenic jako objaw paraliżu postępowego - i że ich prawie zapomniano! W rezultacie, Sokrates to nie żadna nadzwyczajność. To są ludzie, którzy nie mieli nic do roboty, pędzili życie przechadzając się i bawiąc w dysputy. To tak jak Chrystus: "Kochajcie się nawzajem", to bardzo ładne.