Co nowego?

(...) Wiadomo zaś, że po pytaniu na temat pogody, zwłaszcza kiedy jest kiepska, najprzykrzejszym pytaniem w Petersburgu jest - co nowego? Często dostrzegałem, że gdy dwaj petersburscy znajomkowie spotykają się gdzieś ze sobą i przywitawszy się nawzajem spytają jednogłośnie - co nowego? - słychać w ich głosach jakieś przejmujące przygnębienie, bez względu na intonację, od jakiej się zaczęła rozmowa.