Debata

Spotkali się kiedyś o ósmej przed kinem
Miejscowy idiota z tutejszym kretynem.
"Miejscowy idioto - rzekł kretyn tutejszy -
Zrobimy zawody w kretyństwie największym!"
Miejscowy zaś kretyn odrzeknie: "Z ochotą!
Potrzebna jest jasność w hierarchii idiotów!"
Tu kretyn tutejszy przytaknął mu słowem
I poszedł w debatę z idiotą miejscowym.

Na miałkim ględzeniu minęła godzina,
Idioty z idiotą, z kretynem - kretyna.
I była szczęśliwa publika przed kinem,
Że może tak słuchać idioty z kretynem.
Aż wreszcie czas minął, ustały bon moty,
Idioty z kretynem, z kretynem - idioty.
I poszli na wódkę, na winko, na befsztyk,
Miejscowy idiota i kretyn tutejszy.

Tymczasem o zmroku przed kinem na ławce
Zebrała się klika newsmanów przy kawce.
I ci się znów zwarli w dyskursie jedynym,
Idioci, idiotki, kretynki, kretyni,
I dawaj oceniać i drzeć gęby o to,
Któryż to z kretynów jest większym idiotą!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz