Jesień

żółte plamy przed oczami
liście jak cegły

w olśnieniu

Przegląd ptaków 2

Dawno nie graliśmy...

Przegląd ptaków

Widziałem lot jaskółek białych.
Syczące srebrne wodotryski.
Jak w ciepłym wietrze się ścigały.
W powiewie świeżym i przejrzystym.

Oratorium Bożonarodzeniowe

Bóg się rodzi, moc truchleje,
Nic poza tym się nie dzieje.

Odchudzanie

Idę raz z Tobkiem przez park, patrzę, na ławce siedzi młody Kamas. Na kolanach miał zeszyt, w jednej ręce trzymał długopis, w drugiej kanapkę - jadł i pisał, a taki zamyślony, że świata nie widział. Tobek chciał już zagadać, alem mu pokazał na migi, żeby był cicho i żeby szedł za mną. Przeszliśmy powoli koło młodego, a ten nic, parzy w ten swój zeszyt, świata nie widzi. Zawróciliśmy zaraz i przechodzimy jeszcze raz - to samo. Zawrócilim znowu, znowu przechodzimy mu koło nosa, a powolutku, krok po kroczku, a ten pisze, czoło marszczy, oczy mruży i pisze. Przestanie, pomyśli i znowu pisze. I świata nie widzi. To się naraz odwróciłem i:
- Hu!!

Bamako

Dawno nie graliśmy...

Kapizm

Dawno nie objaśnialiśmy żadnego obrazu. Dzieło Jana Cybisa, o którym dziś, należy do nurtu zwanego kapizmem: kapizm, czyli malowidła przeznaczone do dekorowania kap. Oczywiście mamy na myśli kapy - nakrycia, narzuty, derki, nie zaś kapy kuchenne, okapy, wyciągi powietrza. Dekorowaniem kap kuchennych zajmuje się inny typ malarstwa, tak zwany wentylacjonizm. Tym nie będziemy się zajmować.